bezglutenowe,

Bazowe ciasto z mąki kokosowej. Wersja podstawowa.

08:12 Magdalena Wojda 27 Comments


    Ze wszystkich znanych mi ciast, to cudo najbardziej przypomina mi biszkopt. A biszkopt kokosowy to nowa odsłona klasyka, który w świecie ciast ma nieskończoną ilość zastosowań.
    Biszkoptów nigdy nie lubiłam. Gardziłam nimi w tortach, tiramisu, innych kremowych cudach, a w wersji solo były dla mnie nie do przełknięcia. Niegdyś był to dla mnie wypiek, który omijałam szerokim łukiem, ale zmieniło się to odkąd przerzuciłam się na mąkę kokosową. Nie ukrywajmy jednak, że wynika to z braku podobieństwa w smaku i konsystencji, a samą nazwę zastosowałam w celu nakreślenia podobieństwa, które nie jest całkowite. Biszkopt kokosowy jest gęsty, o bogatym smaku, wyrazistej konsystencji. O ile tradycyjny biszkopt w wersji solo jest dla mnie niejadalny, tak ten jestem w stanie zjeść w całości w mgnieniu oka.
    Podobnie jak zwykły biszkopt, jego kokosowa wersja może być bazą różnorakich deserów. Wprawdzie tort z jego wykorzystaniem jest dopiero przede mną, ale i tak wykorzystałam go już w kuchni na kilkanaście sposobów. Z kremami, z owocami, z powidłami. Jest też dla mnie bazą do muffinów i tart, choć w lekko zmodyfikowanej wersji. 
    Wersja podstawowa składa się tylko z trzech składników, szybko się miesza, szybko się piecze, więc grzech nie spróbować. Oszczędność składników daje pole do popisu wyobraźni, bo pozwala na nieograniczoną ilość kombinacji dodatków.


Bazowe ciasto z mąki kokosowej

400 gram domowej mąki kokosowej
3 jajka
3 żółtka
2 łyżki miodu


    Sposób wykonania:
1. Połącz dokładnie mąkę, jajka, żółtka i miód.
2. Wyłóż na blachę i piecz przez 17 minut w 180 stopniach.

    Dodatkowe wskazówki:
1. Ciasto jest dostosowane do domowej mąki kokosowej, na którą przepis znajduje się TUTAJ. Nie używam sklepowej odtłuszczonej mąki kokosowej, więc nie wiem jak się zachowa ciasto przy jej wykonaniu, najprawdopodobniej podane proporcje nie mają w jej przypadku zastosowania.
2. Ciasto na zdjęciach jest upieczone z domową marmoladą pomarańczową (przepis TUTAJ). Piekłam je już także z wiśniami (jak brownie z TEGO przepisu), z domowymi powidłami, z jabłkami, z białą czekoladą. Tak, jak wspomniałam, jest to przepis bazowy, a dodatki ogranicza tylko wyobraźnia.
3. Z ilości składników, którą podałam w przepisie upiekłam dwie blachy ciasta. Niestety zniknęło zbyt szybko żeby udało mi się zrobić zdjęcie całego ciasta :)


Smacznego!
Niskokaloryczny styczeń



You Might Also Like

27 komentarzy:

  1. ...nie wiem co zrobiłam źle ale to jakaś porażka to ciasto. Zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem tzn najpierw mąkę a później całą reszte .Co prawda napisane połączyć produkty więc ja ubiłam zółtka z miodem i piane osobno z białka i połączyłam to z mąką .Dramat wszystko sie pokruszyło i było w takim stanie w jakim wkładalam do piekarnika tylko przyciemnione. Nie nadaje sie do niczego.jestem zawiedziona bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim nie powinno się ubijać białek i ucierać żółtek z miodem. Nigdzie w instrukcji nie jest tak napisane, więc nie było zrobione zgodnie z przepisem :)
      Składniki wystarczy po prostu połączyć w misce, to znaczy wrzucić mąkę, jajka w całości i miód i wymieszać do połączenia składników. Przepis jest na bazie mąki kokosowej, którą łączą w całość właśnie białka. Ubicie ich nie połączy mąki w odpowiedni sposób. Jest to mąka bardzo trudna w obróbce i trzeba mieć dużo doświadczenia z nią zanim zacznie się robić coś inaczej niż w instrukcji, a ucieranie jajek jest zupełnie wbrew instrukcji.
      Dodatkowo używałam domowej mąki, która jest bardzo tłusta i dodatkowo spaja ciasto. Użycie sklepowej mąki w tym przepisie nie wchodzi w grę.
      Ciasto, które jest na zdjęciach jest zwarte, nie rozpada się i wychodzi mi za każdym razem tak samo, a robię je co najmniej raz w tygodniu.
      Będę wdzięczna za informację jak wyszło ciasto zrobione zgodnie z instrukcją :)

      Usuń
  2. ...ubiłam te jajka jak do biszkoptu jestem beznadziejna w pieczeniu bezglutenowych ciast wiec to wydawało mi sie bardzo proste :) zrobiłam mąke oczywiscie ale od razu mi sie wydawało ze to sie rozwali.Kolejnego podejscia raczej nie bedzie :) Mysle ze trzeba zaznaczyć w nawiasie ze tych jajek nie ubijamy -to tak na przyszłosc dla mniej zdolnych :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ...a wiec Pani Magdaleno zwracam honor. :) Miałam nie robić juz tego ciasta ale jakos nie moge być zadowolona z siebie jak mi cos nie wychodzi, wiec pokusiłam sie i zrobiłam drugie podejscie do mojej kokosanki tym bardziej ze mam ochote na Brownie :) Wiem gdzie popełniłam błąd - mąke za krótko mieliłam. Tym razem milenie trwało dłuzej prawie do wytrącenia oleju ale stwierdziłam ze na pewno bedzie lepsza taka niż sypka i oczywiscie jajka tylko wymieszane z resztą . Do tego zrobiłam mus z truskawek na wierz i stwierdzam ze jest to niebo w gębie :) DZIEKUJE i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, ulżyło mi :) Cieszę się, że wyszło, zachęcam teraz do eksperymentów ;)

      Usuń
  4. Pani Mlgosiu z tego co czytam to wnioskuje ze jezeli normalny biszkopt z maki pszennej robilam wedlug przepisu: 1 szk maki ,6 jajek to teraz mam dac 1/3 szk maki kokosowej i 7 jajek czy tak? Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. dobra, ja mam sklepową mąkę z Olvity, ile mniej więcej mam dać oleju kokosowego?

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, tak ładnie wystartowałaś, co się stało, że już nie prowadzisz bloga? Tyle cennych rad jest u Ciebie, aż szkoda ...:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, cieszę się, że to piszesz :)
      Blog zajmował mi bardzo dużo czasu w okresie, gdy tego czasu miałam bardzo mało, a po jakimś czasie po prostu straciłam do niego zapał.
      Z kolei widzę, że na facebooku ma codziennie nowe lajki, a sam blog kilkaset wyświetleń dziennie pomimo braku działalności od prawie roku (!). Czuję, że nie wykorzystałam potencjału i tworzę plan powrotu.
      Dziękuję Ci za Twój komentarz, bo to kolejna rzecz w całym łańcuszku wydarzeń, która pokazuje mi, że to rzeczywiście ma sens :)
      Rozwinęłam się też przez ten czas kulinarnie, więc mam nadzieję, że jeszcze będę miała coś ciekawego do zaoferowania :)

      Usuń
    2. To super, że masz plan powrotu, będę z niecierpliwością czekać na nowe przepisy i rady, przydadzą się z pewnością nie jednej osobie :)))

      Usuń
    3. Ja też się podepnę pod prośbę o nowe przepisy. Od półtora roku staram się trzymać jedzenia bez zbóż, eksperymentowałam z różnymi mąkami, sama robiłam masło kokosowe, etc. Szukam ciągle weny i nowych przepisów, najchętniej bezcukrowych. Tym bardziej się ucieszyłam widząc Twojego bloga, bo już pierwszy przepis "kokosowe pancakes" odpowiedział na moją potrzebę urozmaicenia śniadań. Proszę o więcej, na pewno masz masę pomysłów jak korzystać z mąki kokosowej i nie tylko :) Serdeczności, Agata

      Usuń
  7. Czy to ciasto może służyć jako np. Spod do sernika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używałam w tym celu, ale proponuję wykorzystać go jako spód jeśli ma się już doświadczenie w pieczeniu go w podstawowej wersji, żeby nie było żadnych niespodzianek :)

      Usuń
  8. czy zamiast miodu można użyć ksylitolu? Niestety nie mogę ani miodu ani białego cukru :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, ksylitol też się sprawdza :)

      Usuń
  9. Witaj Madziu, wypróbowałam przepis na ciasto, jest meeeega i nie zastąpię go już innym, z niecierpliwością czekam na Twój powrót...;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Magdo. Zrobiłam dwczoraj tym razem ciacho. Dobra, przyznaję się - musiałam dodać trochę mąki bo zostało mi tylko 200 g wiórków. Ale na tyle wiórków i 3 jajka dodałam max. pół szklanki mąki (pełnoziarnistej pszennej). Podpiekłam ciasto bazowe, wrzuciłam na górę wiśnie (rozmrożone), na to nałożyłam płatki migdałowe (wcześniej podgrzane na maśle klarowanym z miodem). Całość dopiekłam aż się płatki podrumieniły. I wyszło cudo. Aaa. do samego ciasta dodałam 1 banana, ale chyba go nie czuć. Muszę jeszcze spróbować samo ciasto bazowe bez moich kombinacji bo te aktualne wyszło mokre (dużo soku z wiśni). Niemniej i tak polecam. Słodzony miodem kokos + kwaskowata wiśnia = idealna para. :)) PS ja również dołączam się do oczekujących na Twoje kolejne pomysły i przepisy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba 40 gram maki kokosowej??? 400 gram to 40 deko. W przepisach własnie tak jest i piekłam, a moze to jakiś inny przepis, prosze o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  12. http://filozofiasmaku.blogspot.com/2016/02/biszkopt-na-mace-kokosowej-z-galaretka.html w tym przepisie jest 40 gram ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten przepis jest suchej mące sklepowej, jeśli ma Pani tylko taką, to proszę skorzystać z tego przepisu. Mój jest dostosowany tylko do domowej, tłustej mąki z wiórków. Innym słowy w moje ciasto jest zrobione z 4 paczek zmielonych wiórków kokosowych. Jest ciężkie i treściwe, jak zaznaczałam w opisie nie jest to tradycyjny lekki biszkopt.

      Usuń
  13. Jak przed chwilą upiekłem to ciasto, ale zaryzykowałem z mąką sklepową (akurat dostałem taką, więc chciałem coś z niej zrobić).
    Proporcje muszą być, przy tej sklepowej, całkowicie inne.
    Ja użyłem 200g mąki kokosowej, 4 jaja, 2 łyżki miodu, 5 łyżek wiórków kokosowych i 3 łyżki oleju kokosowego. Myślałem, że tłuszcz i wiórki uzupełnią ten brakujący tłuszcz, którego jest mniej w sklepowej mące. Niestety to nie wystarczyło - całość była bardzo sucha. Musiałem dodać jeszcze do tego wody (ok 15 dużych łyżek) i zmiksowanego dużego banana.

    Nawet z tą wodą całość nadal była suchawa. Wysypałem to do małej keksówki, lekko ubiłem łyżką i upiekłem - po 17 minutach nadal było jak surowe, więc piekłem ok 30 minut.

    Teraz mam je delikatnie ciepławe i przy krojeniu trochę się kruszy. Liczę na to, że jak będzie zimne, problem zniknie.

    Tak, czy inaczej smak bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak czy inaczej smakowało :) Ja tej sklepowej nie używam, bo mi zwyczajnie nie smakuje. Nie pasuje mi jej smak, konsystencja... właściwie wszystko. Kupiłam kiedyś opakowanie i do dzisiaj kurzy się na półce :D
      Dziękuję Ci za proporcje, bo na pewno przydadzą się dla innych bywalców bloga :)

      Usuń
  14. Agnieszka, jaką konsystencję powinno mić po upieczeniu? W smaku jest świetne (zwłaszcza dla mnie, od styczna na SCD, praktycznie 1-sze ciasto) ale raczej takie do nakładania łyżką. I tak piekłam go 20 minut dłużej, ale mam tutaj trochę nieszczelny piekarnik, może dlatego? Czy ma być takie luźne, czy powinno wyjść zwarte?
    Piekłam w foremce ceramicznej. Może błąd, może zamiast tego lepiej na papierze do pieczenia i potem wyjąć z tym papierem?
    Pozdrawiam, Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto jest zwarte dopiero po dokładnym wystudzeniu, bo spaja je tłuszcz kokosowy, przed wystudzeniem może się rozpadać.

      Usuń
    2. Dzięki. Potwierdzam, jak wystygło zrobiło się bardziej zwarte. W ogóle to wspaniałe jak na te składniki i prostotę wykonania. I w mojej wersji (z jabłkami i bananami zamiast jajek) to pewnie nawet miód niepotrzebny - następnym razem spróbuję bez...
      Bardzo dziękuję za przepis.

      Usuń
  15. A, może te 180 stopni to z termoobiegiem? Bo ja próbowałam bez.
    Np i jeszcze jedno, pewnie dość istotne. Próbowałam zrobić to z połowy porcji i BEZ JAJEK- zamiast jajek dałam mus z 2-ch jabłek + rozgniecionego banana ....

    OdpowiedzUsuń
  16. a jak wziac proporcje na połowę i jedną blachę jak sa 3 jajka i 3 zółtka? 2 jajka i 1 zółtko bedzie dobrze?

    OdpowiedzUsuń